Będzie to kolejny tekst, który jako, że jest czymkolwiek co napisałam, wrzucam, dla stworzenia pozorów mniejszej lub większej systematyczności. Jest to niby-refleksja, ale własnych przemyśleń to tu niewiele.
Zofia Matulka w swym tekście „Wychowanie do wolności jako podstawowy problem pedagogiczny” wskazuje na wysoką rangę jaką ma wolność w życiu człowieka. Z tego względu Matulka podkreśla, jak ważny jest sam proces kształtowania się rozumienia wolności na przestrzeni rozwoju psychicznego człowieka. Rolą wychowawców jest nakierowanie wychowanków na właściwą drogę, tak, by rozwijając swoje rozumienie świata, rozwijali jednocześnie rozumienie podstawowych zasad moralnych, które owocuje co najmniej „poprawnymi” relacjami miedzy innymi ludźmi.
I tak zalążek procesu wychowywania do wolności zaczyna się rozwijać już od najmłodszych lat człowieka, kiedy to dziecko jest najbardziej podatne na wpływ osób znajdujących się w jego bezpośrednim otoczeniu. To rodzina, a przede wszystkim rodzaj relacji występujących między jej poszczególnymi członkami, ma decydujący wpływ na przyszły rozwój małego człowieka. To jak będzie odnosił się do rówieśników, jaką pozycję społeczną będzie chciał osiągnąć, jakie będzie jego postrzeganie świata i siebie samego, jest rezultatem wkładu rodziców w wychowanie.
Człowiek, nie rodzi się ze świadomością czym jest dobro i zło, musi się tego dowiedzieć od dorosłych, jednak nie jest w stanie od razu pojąć właściwego sensu tych wartości, dlatego właśnie proces wychowania do wolności jest długotrwały. W związku z tym, że młody człowiek potrzebuje czasu na wykształcenie zdolności podejmowania właściwych decyzji, jest pozbawiony całkowitej wolności, czyli pozostaje pod opieką i nadzorem wychowawców, aż do osiągnięcia prawnej dorosłości, określanej w Polsce na wiek od 18 lat. Jest to umowny wiek, wiadomo, że proces psychicznego rozwoju jest zależny od wielu czynników środowiskowych i społecznych. Jest to czas, kiedy człowiek staje przed trudną decyzją, musi zadecydować co dalej zrobić z własnym życiem, jest to wybór kluczowy dla jego przyszłości. Może się dalej uczyć, skończyć dwa kierunki studiów, a droga do kariery stanie dla niego otworem, może także podjąć od razu jakąś pracę. Ale decyzja ta, wcale nie bywa łatwa, a to dlatego, że pragnienia i ambicje zderzają się z rzeczywistością i szybko okazuje się czy decyzja była dobra czy zła. Człowiek który po ukończeniu szkoły średniej wybiera dalsze kształcenie, może być pewien, że przy kolejnym wyborze, przed jakim stanie po ukończeniu studiów, będzie miał o wiele więcej możliwości, o wiele lepsze perspektywy, niż rówieśnik, który wybrał pracę. Obie postacie, są już wolnymi jednostkami, które powinny respektować prawo i ponosić konsekwencje swoich decyzji.
Człowiek wolny to taki, który decyduje rozumnie, postępuje odpowiedzialnie, zgodnie z zasadami moralnymi, taki który postępuje zgodnie ze swoim sumieniem, a jednocześnie tak, jak postąpić powinien. Ważne jest tu prawidłowe rozumienie wartości, które jest wpajane dziecku od najmłodszych lat przez osoby, z którymi styka się dorastając, a więc przez rodziców, wychowawców, osoby duchowne. Właśnie dlatego Matulka określa wychowanie do wolności jako podstawowy problem pedagogiczny, bo to co uda się przekazać młodemu człowiekowi w procesie wychowania, zadecyduje o jego przyszłości, droga jaką obierze będzie zależeć od wyznawanej hierarchii wartości.
I tak prawdziwie zasadnym jest powiedzenie: „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”, bowiem umysł ludzki jest wysoce plastyczną substancją, nieustannie modelowaną i odkształcaną, a im lepszą osiągnie postać na początku, tym łatwiejsze będzie nadanie jej ostatecznego kształtu.
I tak zalążek procesu wychowywania do wolności zaczyna się rozwijać już od najmłodszych lat człowieka, kiedy to dziecko jest najbardziej podatne na wpływ osób znajdujących się w jego bezpośrednim otoczeniu. To rodzina, a przede wszystkim rodzaj relacji występujących między jej poszczególnymi członkami, ma decydujący wpływ na przyszły rozwój małego człowieka. To jak będzie odnosił się do rówieśników, jaką pozycję społeczną będzie chciał osiągnąć, jakie będzie jego postrzeganie świata i siebie samego, jest rezultatem wkładu rodziców w wychowanie.
Człowiek, nie rodzi się ze świadomością czym jest dobro i zło, musi się tego dowiedzieć od dorosłych, jednak nie jest w stanie od razu pojąć właściwego sensu tych wartości, dlatego właśnie proces wychowania do wolności jest długotrwały. W związku z tym, że młody człowiek potrzebuje czasu na wykształcenie zdolności podejmowania właściwych decyzji, jest pozbawiony całkowitej wolności, czyli pozostaje pod opieką i nadzorem wychowawców, aż do osiągnięcia prawnej dorosłości, określanej w Polsce na wiek od 18 lat. Jest to umowny wiek, wiadomo, że proces psychicznego rozwoju jest zależny od wielu czynników środowiskowych i społecznych. Jest to czas, kiedy człowiek staje przed trudną decyzją, musi zadecydować co dalej zrobić z własnym życiem, jest to wybór kluczowy dla jego przyszłości. Może się dalej uczyć, skończyć dwa kierunki studiów, a droga do kariery stanie dla niego otworem, może także podjąć od razu jakąś pracę. Ale decyzja ta, wcale nie bywa łatwa, a to dlatego, że pragnienia i ambicje zderzają się z rzeczywistością i szybko okazuje się czy decyzja była dobra czy zła. Człowiek który po ukończeniu szkoły średniej wybiera dalsze kształcenie, może być pewien, że przy kolejnym wyborze, przed jakim stanie po ukończeniu studiów, będzie miał o wiele więcej możliwości, o wiele lepsze perspektywy, niż rówieśnik, który wybrał pracę. Obie postacie, są już wolnymi jednostkami, które powinny respektować prawo i ponosić konsekwencje swoich decyzji.
Człowiek wolny to taki, który decyduje rozumnie, postępuje odpowiedzialnie, zgodnie z zasadami moralnymi, taki który postępuje zgodnie ze swoim sumieniem, a jednocześnie tak, jak postąpić powinien. Ważne jest tu prawidłowe rozumienie wartości, które jest wpajane dziecku od najmłodszych lat przez osoby, z którymi styka się dorastając, a więc przez rodziców, wychowawców, osoby duchowne. Właśnie dlatego Matulka określa wychowanie do wolności jako podstawowy problem pedagogiczny, bo to co uda się przekazać młodemu człowiekowi w procesie wychowania, zadecyduje o jego przyszłości, droga jaką obierze będzie zależeć od wyznawanej hierarchii wartości.
I tak prawdziwie zasadnym jest powiedzenie: „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”, bowiem umysł ludzki jest wysoce plastyczną substancją, nieustannie modelowaną i odkształcaną, a im lepszą osiągnie postać na początku, tym łatwiejsze będzie nadanie jej ostatecznego kształtu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz